Trzy punkty Darpolu na inaugurację rundy wiosennej

Trzy punkty Darpolu na inaugurację rundy wiosennej

Do meczu z Saturnem Mielno podopieczni Artura Maciąga przystępowali po trzytygodniowej przerwie od ostatniego meczu kontrolnego. W tym czasie ustabilizowała się kadra, do której dołączyli młodzieżowcy Darłovii Darłowo - Patryk Kaczor oraz Sebastian Smolarek. Do drużyny dołączyli także Dariusz Zimoch oraz Patryk Górski i to właśnie oni rozpoczęli mecz w wyjściowym ustawieniu, zastępując m.in. pauzującego za kartki Łukasza Głuszka oraz nieobecnego Remigiusza Wiernickiego.

Spotkanie mogło bardzo dobrze rozpocząć się dla gospodarzy, którzy już w swojej pierwszej akcji powinni wyjść na prowadzenie. Niestety Szymon Zaborski wymanewrował bramkarza Saturna, ale z ostrego kąta nie zdołał umieścić piłki w siatce. W kolejnych minutach gra prowadzona była w środkowej strefie boiska, a drużyny miały problem zwłaszcza z finalizacją akcji, przez co brakowało klarownych okazji podbramkowych. Ten impas ponownie mógł przełamać Zaborski, ale będąc sam na 16 metrze nieczysto trafił w piłkę i zamiast do bramki piłka poszybowała wysoko ponad poprzeczką. Swoją okazje miał także Patryk Górski, który otrzymał podanie ... od obrońcy Saturna, ale i jego próba uderzenia zza pola karnego nie przyniosła powodzenia. Napastnik Darpolu kilka minut później z urazem kolana musiał opuścić boisko, a w jego miejsce pojawił się kolejny debiutant w barwach gospodarzy - Sebastian Smolarek. Ze strony Saturna na uwagę zasługiwały ... już tradycyjnie ... dalekie wrzuty z autu w wykonaniu Wojtasia, a także rzut wolny z bocznego sektora, po którym piłka trafiła w słupek, a następnie spadła pod nogi Jasiewiczowi, który uspokoił całą sytuacje dalekim wybiciem piłki. Była to jedyna akcja gości, która mogła przynieść powodzenie.

Druga część spotkania rozpoczęła się od kolejnej wymuszonej zmiany w szeregach Barzowiczan. Tym razem boisko opuścił Wojciech Morawski, który w pierwszej połowie, podczas jednej z interwencji, nieszczęśliwie upadł na murawę, czego skutki odczuwał do ostatniego gwizdka tej części gry. W jego miejsce na murawie pojawił się Mateusz Kunka, co ponownie pokazało jak wiele dla drużyny znaczy drugi bramkarz o podobnych umiejętnościach piłkarskich. Drugie 45 minut bardzo dobrze rozpoczęło się dla gospodarzy, którzy po kilku minutach wyszli na prowadzenie. Bramka padła po akcji Zaborskiego, który otrzymał prostopadłe podanie ze środka boiska, wygrał pojedynek z defensorem, a następnie posłał piłkę obok wychodzącego Michała Szczepankowskiego, rehabilitując się za zmarnowane okazje z pierwszej połowy. W kolejnych minutach Barzowiczanie kontrolowali przebieg gry, skutecznie udaremniając wszelkie próby zawiązania akcji przez piłkarzy z Mielna, jednocześnie groźnie kontrując rywala. Najlepsze okazje do podwyższenia prowadzenia pojawiły się w ostatnim kwadransie gry. Najpierw Smolarek po zagraniu Kaczora przestrzelił będąc w sytuacji sam na sam, a chwilę później Banaś po podaniu ze skrzydła nie zdołał złożyć się do strzału, będąc sam na 3 metrze od bramki. Bliski zdobycia swojej bramki był także Lorent, który najpierw przestrzelił z ostrego kąta, a następnie był bliski wrzucenia piłki za kołnierz bramkarzowi rywali, po "centrostrzale" spod linii końcowej boiska. Bardzo często niewykorzystane okazje potrafią się zemścić i niewiele brakowało, by zawodnicy Darpolu doświadczyli tego w dzisiejszym meczu. Brak przysłowiowej kropki nad "i" sprawił, że goście do ostatniej minuty walczyli o wyrównanie stanu gry i po jednym z niewiele błędów w defensywie Barzowiczan byli bliscy powodzenia. W ostatniej akcji meczu zbyt krótko wybita piłka trafiła pod nogi jednego z gości, który jednak nie wykorzystał złego ustawienia Kunki i pomimo, że miał przed sobą praktycznie opuszczoną bramkę nie zdołał skierować futbolówki do siatki, co oznaczało jednobramkową wygraną Darpolu.

Komplet zdobytych punktów to z pewnością bardzo dobry prognostyk dla gospodarzy na kolejne spotkania, a jedynie co zmąciło pełną radość Barzowiczan to urazy Górskiego oraz Morawskiego, które mogą mieć wpływ na ich kolejne występy. Krótko podsumowując grę Darpolu należy zwrócić uwagę na bardzo dobrą i konsekwentną grę linii obronnej, którą bardzo dobrze wspierał ofensywnie nastawiony tercet: Maciąg - Zimoch - Zaborski, który ani przez chwilę nie zapominał także o swoich zadaniach obronnych.

Bramka:

1 ; 0 - Szymon Zaborski - 55 minuta

Skład Darpolu: Morawski (46' Kunka) - Prędki, Pituła, Jasiewicz, Banaś - Lorent, Zimoch, Maciąg, Dariusz Zimoch (75' Kaczor) - Zaborski - Górski (25' Smolarek)

Powiązana galeria:
zamknij reklamę

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości